22.08.2016

Life...

Jestem teraz Test Analyst. Testuję, piszę procedury, pomagam poprawiać design... (Tak, tak - choć to wkurzające, mówię i piszę po polsku używając nagminnie angielskich sformułowań... :/ bo tak jest szybciej i prościej... O, zgrozo!!!)
Żeby było śmieszniej, mam już certyfikat ISTQB. Uzyskany ze świetnym wynikiem. I jeszcze praca daje mi swego rodzaju satysfakcję.
Dziwne to wszystko.

Poza tym wstaję o 5.30, jadę do pracy na 7.00. O 15.00 pędzę do żłobka, by odebrać S. Spędzam z nim na dworze tyle czasu, ile się da. Nie dlatego, że jestem dobrą mamą (oj, nie!), ale dlatego, że chcę napić się kawy, zrobić zakupy... Po powrocie do domu sprzątnę coś, jeśli mam jeszcze trochę siły i samozaparcia, robię kolację, kąpię i kładę S. spać. Najczęściej zasypiam razem z nim koło 21.30. A. widuję jeszcze rzadziej niż wcześniej.

Nie czytam, nie szyję, nie dziergam.

Chciałabym być kimś, kto ogarnia pracę, dom, dziecko, męża i własne zainteresowania. Nie jestem.



Abakanowicz



07.03.2016

Daily Habits and Starry Cup Cozies

Na kawkę z A. chodzimy prawie codziennie... 
Do kawki w taką pogodę, jak dziś najlepiej pasuje wełniana osłonka - zimno i wieje, a kawka wciąż ciepła! A przy tym kubek nie parzy w palce. :)







09.02.2016

Giant Crochet Collar

Ten kołnierzyk - a raczej wielkie kołnierzysko! - wydziergałam z włóczki, która w składzie ma 50% wełny i 50% akrylu. Nie gryzie gołej skóry, a przy tym bardzo przyjemnie grzeje ramiona i plecy, więc idealnie sprawdza się w przypadku sukienek na ramiączkach zimą czy jesienią zamiast klasycznego bolerka.

Kołnierz zapinany jest na perłowy guzik. Kolor włóczki to coś pomiędzy jasnym popielatym beżem a kością słoniową.

Po wewnętrznej długi jest na 55 cm, szeroki na 13 cm.

Dostępny tutaj: klik.